czwartek, 5 lipca 2012

Rozdział 3


 Rozdział 3

     Jest już 28 lipca a to znaczy że jutro są urodziny Karoliny. Przez tą całą podróż i urlop zapomniała kupić jej prezent. Rano wybrałyśmy się z Olą na zakupy no i po prezent. Dobrze wiedziałam co chciała Karolina. Była to po prostu torebka. Karolina ma obsesje na punkcie torebek no a ja butów. Niebyła jakaś specjalna ale Karolina o niej marzyła<klik>.Wróciłyśmy do domu. Karolina strasznie się ucieszyła.
     Następnego dnia razem z dziewczynami wybrałyśmy się na imprezę. Było wspaniale przynajmniej dla dziewczyna ale najlepsze było później. Raptem była już 2 w nocy ale impreza była super. Nikt nie liczył czasu. Karolina tańczyła z jakimś chłopakiem, Olivia flirtowała z barmanem no a ja siedziałam przy stoliku w kącie. Nagle podszedł do mnie jakiś chłopak. Byłam na tyle pijana że nie poznałam go. Zaskakująco świetnie się nam gadało no a w tańcu jeszcze lepiej. Więcej już nie pamiętam.
     Obudziłam się w jakimś pokoju na łóżku. Wstałam i zeszłam na dół. W kuchni był chłopak z dyskoteki. Zapytałam jego co tutaj robię ale gdy się odwróciłam zobaczyłam kim był nieznajomy chłopak z dyskoteki. Był to David z zespołu<The Music Brother>.Wytłumaczył mi że byliśmy razem w dyskotece a chciał mnie odwieść do domu ale nie pamiętałaś adresu więc zabrał mnie do siebie.
-Dziękuje ale no wiesz czy...?
-Nie
-A nie wiesz gdzie są moje przyjaciółki?
-Nie wiem byłaś sama
-Masz coś do picia?
-Tak tu jest woda, zjesz coś?
-Nie napiję się i wrócę do domu
-Chcesz zadzwonić do przyjaciółek?
-Tak, dzięki
Zadzwoniłam do Karoliny. Karolina nocowała w hotelu niedaleko dyskoteki ale Ola nie odbierała.
-Dziękuję ci David ale muszę jechać do hotelu przy dyskotece po Karolinę
-Zawiozę cię, choć!
Zgodziłam się. Już po jakiś 15 minutach byliśmy w hotelu. Poszłam do jej pokoju.
-Karolina jak się czujesz?
-Źle a ty?
-haha ja też to nasza pierwsza impreza z kacem:)
-Taa a ty gdzie nocowałaś?
-Nie uwierzysz jak ci powiem!
-No dawaj..
-Wieczorem bawiłam się z jakimś chłopakiem ale go nie poznałam bo byłam strasznie pijana. Obudziłam się rano w jakimś łóżku na a na dole Najwspanialszy David!
-Ale ten David z tego twojego zespołu?
-Tak ten
-Niezła historia
-No i czeka na dole
Poszłyśmy do samochodu. David czekał tam na nas. Nie chciałyśmy już mu zawracać głowy no ale nalegał żeby nas odwieść do domu. Szybko byliśmy już na miejscu.  Nie zaprosiłyśmy go do siebie no bo przecież nadal nie wiedziałyśmy co z Olą.
-Dziękujemy ci że nas odwiozłeś no i że mnie nie zostawiłeś tam w dyskotece.
-Niema za co ale musisz mi postawić drinka;)
-No dobra to jest mój numer.
Dałam mu numer ale nawet nie myślałam o ty że wielka gwiazda zaprasza mnie na drinka bo Ola nadal nie odbierała.

2 komentarze: